Ciało po ciąży jak w ciąży. Normalka?

Dziecko około 4 kilo, jakieś wody płodowe, łożysko, powiększona macica… no jak nic wszelkie obliczenia i dowody wskazują, że po porodzie kobieta straci około 7 kilo! Czyli po ciąży, pozostanie mi jakieś 13 kilo. Czyli spokojnie zmieszczę się w spodnie i stanę się piękną mamusią – pomyślałam, głupia Ja.

 

Jakież było moje zdziwienie, gdy po porodzie omijały mnie szczęśliwe posiadaczki noworodków i ich spore jeszcze brzuszki. Jakież było moje zdziwienie, gdy spojrzałam w lustro na swoje ciało. Jak to, co to? Przecież już urodziłam dzidziusia, przecież Juleczka leży w łóżeczku! Czemu moje ciało wygląda tak jak przed porodem? Przecież wracając do domu będę musiała włożyć ponownie ubrania z ostatniego miesiąca ciąży. Gdzie ta Karolina -Lewandowska? Ehhh… ?

Kochane po ciąży nie wiedziałam co dzieję się z moim krągłościami. Faktycznie około 7 kilo znikło w momencie kiedy stałam się mamą. Ale moje ciało nic się nie zmieniło. Nabrzmiałe, przepełnione wodą, po prostu przerażało 🙂 . Nie chciałam nigdzie wychodzić, bałam się, że zobaczy mnie ktoś znajomy i spyta: „Karolina, kiedy w końcu masz ten termin?”.

Pewnie mamusie, które urodziły już swoje córeczki i synów – uśmiechną się. Co ona piszę, każda tak ma, to naturalne!? Teraz już wiem, że tak po prostu jest, że zanim wszystko dojdzie do siebie potrzeba troszkę czasu. Teraz już wiem, że nie od razu można wcisnąć się w ulubioną sukienkę i że woda, która napompowała moje nogi będzie z dnia na dzień odparowywała z mojego ciała. Teraz już wiem, że istnieje coś takiego jak połóg i to czas, w którym powinnam pozbierać się w marę psychicznie i w miarę fizycznie.

Ale wtedy… myślałam, że to wszystko nastąpi natychmiast, że 7 kilo będzie widoczne gołym okiem i że coś ze mną, i z tymi kobietami z sali jest nie tak!

 

Na szczęście kiedy stajesz się rodzicem i gdy w uszach słyszysz płacz, a w oczach widzisz bezadresowy uśmiech dziecka, nie myślisz o niczym innym tylko o dzidziusiu. Nie myślisz o kilogramach, zapominasz o po porodowym ciele. A nawet gdybyś chciała pomyśleć to po prostu nie ma na to czasu…! I bardzo dobrze, że początki macierzyństwa są tak szalone, bo gdy znajdziesz w końcu wolną chwilę (a może trochę minąć), aby spokojnie się wykąpać, zobaczysz w lustrze całkowicie inną osobę, niż dwa tygodnie temu.  Tą ze sporo mniejszym brzuszkiem o jędrniejszych nogach. Natura tak chce, że specjalnie nie trzeba nic robić, aby znowu stać się seksi kobietką 🙂 .

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *