Domowy niezbędnik przyszłej mamy. Co zakupić na pierwszy miesiąc życia dziecka?

Już za niedługo Twoje dziecko przyjdzie na Świat, a Ty zastanawiasz się czy na pewno kupiłaś wszystko, aby potem nie wysyłać tatusia samego do sklepu z akcesoriami dla noworodka. Co jak co, ale kobieta zakupy robi najlepiej 🙂! Nam się nie udało i co chwilę było słychać mój błagalny głos: skocz do apteki, jedź do galerii, zamówmy w Internecie. Oto, co było mi niezbędne podczas pierwszych dni macierzyńskiego życia:

 

O wózku to chyba nikt nie zapomni. Od lat jest to materialny symbol przyjścia dzidziusia na Świat :). Jeśli jest wózek, to musi być łóżeczko z twardszym, stabilnym materacem oraz  bawełniane prześcieradło. Na materacu u mojego dziecka znajduje się kocyk i imitująca  poduszkę kolorowa szmatka. Dlaczego imitacja? Bo jest ona tak cieniutka, że właściwie głowa dziecka leży prawie na wysokości tułowia. Noworodek w pierwszych dniach nie może leżeć na poduszce.  Po prostu ryzyko przyduszenia jest zbyt duże. Niektóre mamusie twierdzą, że maluch powinien leżeć na materacu bez jakiejkolwiek pieluszki – poduszki! Więc może faktycznie lepiej nie przyzwyczajać dziecka i nie ryzykować? Zakupiłam również niemowlęcą pościel. Mając świadomość, że Julka swoje pierwsze dni przeżyje poznając porę zimową, uważałam że jest niezbędna. Póki co pościel ta cierpliwie czeka, aż dziecko będzie na nią gotowe. Aż samodzielnie, bez problemu przekręci główkę, nie zatapiając się bezbronnie w poduszkę. Aż nie będzie miało problemu z obróceniem całego ciała, aż waga kołdry nie będzie przerażająco ciężka dla malca.

Na łóżeczku znajduję się przewijak, a obok powiesiliśmy półeczkę z niezbędnymi akcesoriami do przewijania. Co na półeczce? Oliwka, nawilżające chusteczki, maść natłuszczająca, pieluszki do przewijania oraz te tetrowe (niezbędne podczas każdej czynności z dzieckiem). Wszystko blisko, w jednym miejscu, aby nie biegać po całym mieszkaniu w kryzysowej sytuacji. Nad łóżeczkiem lampka. Nie mieliśmy jej od początku. To błąd, bo gdy dziecko zrobiło nocną kupkę,  niedoświadczeni rodzice odpalali główne światło, dobudzając nie tylko siebie, ale i Julkę. Ponowna próba położenia córki do snu nie miała już większego sensu. Oczy jak złotówki, domagały się zabawy! Lampka z przygaszonym światłem spowoduje, że jest szansa, iż Twoje dziecko nie wybudzi się podczas nocnego przewijania.

Przeważnie na półkach Julki znajdowały się ubranka w rozmiarze 56,62. Wiedziałam, że dziecko będzie większe, dlatego kupowanie mniejszych ciuszków, po prostu nie miało sensu. Zanim udasz się do sklepu i zakupisz całą siatę ubranek, ja radzę poczekać. W przeciągu miesiąca dostaniesz pełno śpioszków, bluzeczek, spodenek jak nie w prezencie, to po dziecku kuzynki. Warto z nich skorzystać, bo pieniążki przydadzą się w kolejnych etapach życia malucha.

 

 

W domu konieczna jest wanienka dla dziecka. Przyszła mamo, warto nauczyć dzidziusia, że kąpiel jest oznaką zbliżającej się nocy, a w konsekwencji jej najdłuższego snu. Do wanienki można dokupić siedzonko lub specjalną gąbkę.  Ja, po dwóch miesiącach skusiłam się na drugą opcje. To wspaniałe rozwiązanie, dziecko kładzie pupę na dno wanienki, w tym wypadku na przyjemną gąbkę i czuje się bezpieczniej. Nie ślizga bezwładnie po całej powierzchni.

Do kąpieli używam produktu Oilan Baby 3 w 1. Jest świetny. Nie podrażnia skóry noworodka, a używając kilku kropel do każdej kąpieli, produkt starcza naprawdę na długi czas. Do dalszej pielęgnacji stosuje: chusteczki do przemywania buzi, maści natłuszczającą do pupy, dziecięcą oliwkę i w początkowej fazie octenisept z patyczkami do czyszczenia kikuta. Nie zapomnij o ręczniku. Rodzice muszą sprawdzić, by dobrze wsiąkał wodę. Kocyk do kąpieli nie posiada takich właściwości i jest idealny dopiero po wysuszeniu bobasa.

 

 

A Sudocrem? Tak, kupiłam. Okazało się jednak, że krem ten nadaje się na większe odparzenia, których moja córka do tej pory nie miała. I tak produkt ten czeka i czeka…, a zdecydowanie nie był najtańszy! Do pielęgnacji paznokci dostępne są specjalne pilniczki, nożyczki oraz ciążki. Prosta gruszka to chyba najbardziej skuteczne urządzenie do czyszczenia noska noworodka. Chociaż jeszcze nie widziałam dziecka, które by nie płakało, kiedy grucha podąża do nosa. Nie zapomnij o fryzurze dzidziusia, nawet jeśli nie posiada włosów. Szczotka z miękkim włosiem idealnie rozmasuje jego główkę.

 

Inny, ważny produkt to termometr. Zastanów się czy nie lepiej zainwestować większe pieniążki na ten, który przykładamy do główki. My posiadamy tańszy, którym temperaturę mierzy się wkładając końcówkę do tyłeczka dziecka. Niestety, maluch często się wierci i pomiar nie jest komfortowy zarówno dla rodziców, jak i dla maleństwa. Nie zapomnij o witaminie D, niezbędnej do odpowiedniego rozwoju.

Jeśli chodzi o kwestie karmienia. Ja w pierwszą noc, wysłałam tatę mojego dziecka po modyfikowane mleko. Naprawdę warto mieć jedną puszkę, nawet gdybyśmy nie mieli zamiaru jej używać. Jak mleko to i butelki. Skup swoją uwagę na tych, których końcówki przypominają brodawkę. Dziecko korzystając z nich, nie zapomni o prawidłowym ssaniu. Podgrzewacz również wydaje się niezbędny. Nie wyobrażam sobie, mając tak mało czasu, utrzymywać temperaturę np. herbatki w gotującej się wodzie. Cumelek, smoczek? Ja zakupiłam i korzystałam.

Jak wspominałam wcześniej mi nakładki na brodawki pomogły nie utracić poczucia własnej, matczynej wartości. Moim zdaniem – niezawodne w początkowym etapie przygody z karmieniem. Warto zaopatrzyć się w bepanthen, purelan 100. To maści na Twoje podrażnione brodawki, a jednocześnie substancje nie zagrażające zdrowiu dziecka. W lodówce? KAPUSTA. W poście o karmieniu opiszę dokładnie jej zbawienne właściwości. No i laktator, mi uratował przepełnione piersi. Kiedy piersi kobiety żyją własnym życiem, w biustonoszu warto umieścić wkładki, które chronią ubrania przed nawałnicą mleka. Pamiętaj  również o herbatach. Zarówno dla siebie (na pobudzenie laktacji matki), jak i dla dziecka (na zaparcia i kolki). Problem z trawieniem i brzuszkiem tyczy się bardzo wielu dzieci. Na każdego lekarstwo działa inaczej. Musisz próbować odnaleźć swój, idealny produkt. Ja stosuje krople sab simplex. Od początku niezawodne i niezwykle skuteczne! Na kryzysową sytuacje, problem z zaparcie, na półce oczekują wlewki Melilax na bazie miodu. Nie można stosować ich za często, aby nie oduczyć malca robienia kupki. Ale gdy nie ma ratunku, polecam przyszłym rodzicom, mieć je w pobliżu. Dla noworodka, na wysoką gorączkę zalecane są czopki – Paracetamol. I to jedyne lekarstwo na podwyższoną temperaturę, które posiadałam w pierwszym miesiącu.

Nie wyobrażam sobie początków bez leżaczko – bujaczka. To w tej zabawce mogłam na chwilę pozostawić malca. Po miesiącu bujak okazał się najlepszym miejscem naszego dziecka, a wibracje sprawiały, że bobas się rozluźniał i robił wyczekiwaną kupkę:). Moje dziecko pokochało również bambusowy kocyk. Jest tak miły w dotyku, że Julka wtulona w niego wydawała się nadzwyczajnie spokojna.

Czy to wszystko co przyda się po ciąży i porodzie? To kolejna lista, którą tworzymy razem. Pisz o czym zapomniałam, by każda z nas była perfekcyjnie przygotowana na nadejście dziecka.

 

 

 

 

 

1 thought on “Domowy niezbędnik przyszłej mamy. Co zakupić na pierwszy miesiąc życia dziecka?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *