Porady i pomoc po porodzie. Sama, czy z innymi?

Przez niesamowity czas ciąży wielokrotnie zmieniałam zdanie na różne tematy. Tylko jednego byłam zupełnie pewna: JAK URODZĘ, BĘDZIEMY DAWALI SOBIE RADĘ SAMI. Uważałam, że jestem na tyle dojrzała i przygotowana do macierzyństwa, że nie potrzebuje pomocy innych. Wręcz za swoją misje obrałam sobie pokazanie wszystkim, że będę idealną, samowystarczającą matką. Że będziemy perfekcyjnymi rodzicami!

 

 

Szybko okazało się, że musiałam odwołać te słowa. Pierwsze dni dla młodej matki są bardzo ciężkie. Zanim dojdziemy do siebie po porodzie, odzyskamy sprawność nie tylko fizyczną, ale i psychiczną minie około sześć tygodni. Jest to czas połogu, czas kiedy kobieta regeneruje się w każdym aspekcie. Oczywiście, oprócz Ciebie jest również tata dziecka. Dzięki Bogu! Najczęściej jednak, po dwóch tygodniach, powraca do pracy. Ktoś musi w końcu zarabiać 🙂 .

Życie niekoniecznie jest sprawiedliwe. Są kobiety, które nie mają kogo poprosić o pomoc. Skazane tylko na siebie, muszą dać sobie radę. A jeśli są obok bliscy. Czy prosić? Ile osób, tyle opinii. Jestem bardzo ciekawa co Wy o tym myślicie. Ja nie krępowałam się zadzwonić po mamę, czy przyjaciółkę. Wsparcie było dla mnie bardzo ważne. Kiedy ktokolwiek zajął się dzidziusiem, choćby na piętnaście minut, mogłam odetchnąć, na szybko zjeść posiłek, zabrać prysznic.

A kiedy przychodzili goście, oczekiwałam tylko jednego. Aby zrozumieli moją sytuacje.  Zwracałam się więc z prośbą, by sami obsłużyli się ekspresem, zrobili kawę, nalali wodę. Większość z nich reagowała ze zrozumieniem, ciesząc się na widok maleństwa.

Podobny obraz

Niestety, przyszli rodzice są również narażeni na pomoc, której nie chcą i nie potrzebują. Niejedna ciotka będzie mówić Ci co masz robić, a czego nie. Zwróci stanowczo uwagę, jeśli nie spodoba się jej sposób ubierania, czy to jak nosisz noworodka na rękach. I kiedy uwagi te są zwracane w przyjazny sposób, jako dobra rada doświadczonej osoby, warto po prostu podziękować. Gorzej gdy ktokolwiek nakazuje Ci co masz robić. Wiem, wiem jakie to irytujące. Mój sposób na złośliwe komentarze: dziękuję, ale to moje dziecko i wychowam je tak jak chcę. Bądź grzeczna, ale stanowcza. Inaczej Twoje zdanie nie będzie się liczyło. I chociaż ktoś może pomyśleć, że pozjadałaś wszystkie rozumy, nie przejmuj się tym. Każde dziecko jest inne, czasy się zmienią. To co kiedyś uważane było za właściwie (jak twierdzą Twoje babcie), teraz jest przykładem nieodpowiedniej praktyki. Musisz nauczyć się dzidziusia. Rób to, co podpowiada Twój rozum i Twoje serce. Doceń jednak osoby, które pragną pomóc Ci na drodze macierzyństwa. Co kilka par dłoni to nie jedne :).

Znalezione obrazy dla zapytania my baby

 

 

 

 

 

1 thought on “Porady i pomoc po porodzie. Sama, czy z innymi?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *