Życie w pieluszkach

AZYL DLA PRZYSZŁYCH MAM

Aby być dobrą mamą, muszę być szczęśliwą kobietą!

Aby być dobrą mamą, muszę być szczęśliwą kobietą!

Mijają prawie trzy miesiąca od pojawienia się mojego dziecka na Świecie. Popijając poranną kawę, patrząc jak Moje Szczęście próbuje złapać maskotki na karuzlce zadałam sobie pytanie: Kiedy stałam się szczęśliwa? Czy od razu po porodzie? Czy dzidziuś już w pierwszych dniach spowodował, że przeobraziłam się w uśmiechniętą, roześmianą mamę?     I chociaż chciałbym napisać:Więcej oAby być dobrą mamą, muszę być szczęśliwą kobietą![…]

Ból piersi – zatkany kanał mlekowy.

Ból piersi – zatkany kanał mlekowy.

Niedoświadczona mama popełnia sporo błędów w macierzyństwie. Ja popełniłam ich więcej niż sporo i z kolejnym z nich postanowiłam się z Wami podzielić. Mam nadzieję, że Tobie po przeczytaniu tego wpisu, uda się uniknąć zatkanego kanaliku 🙂 .   Pamiętam jak w trakcie ciąży nie potrafiłam odnaleźć miejsca na łóżku. Wierciłam się, przekręcałam, stękałam, aWięcej oBól piersi – zatkany kanał mlekowy.[…]

Ciało po ciąży jak w ciąży. Normalka?

Ciało po ciąży jak w ciąży. Normalka?

Dziecko około 4 kilo, jakieś wody płodowe, łożysko, powiększona macica… no jak nic wszelkie obliczenia i dowody wskazują, że po porodzie kobieta straci około 7 kilo! Czyli po ciąży, pozostanie mi jakieś 13 kilo. Czyli spokojnie zmieszczę się w spodnie i stanę się piękną mamusią – pomyślałam, głupia Ja.   Jakież było moje zdziwienie, gdyWięcej oCiało po ciąży jak w ciąży. Normalka?[…]

Porady i pomoc po porodzie. Sama, czy z innymi?

Porady i pomoc po porodzie. Sama, czy z innymi?

Przez niesamowity czas ciąży wielokrotnie zmieniałam zdanie na różne tematy. Tylko jednego byłam zupełnie pewna: JAK URODZĘ, BĘDZIEMY DAWALI SOBIE RADĘ SAMI. Uważałam, że jestem na tyle dojrzała i przygotowana do macierzyństwa, że nie potrzebuje pomocy innych. Wręcz za swoją misje obrałam sobie pokazanie wszystkim, że będę idealną, samowystarczającą matką. Że będziemy perfekcyjnymi rodzicami!  Więcej oPorady i pomoc po porodzie. Sama, czy z innymi?[…]

Rodzice – czas do domu. Oczekiwania, a rzeczywistość.

Rodzice – czas do domu. Oczekiwania, a rzeczywistość.

Zacznijmy od tego, że zarówno w filmach, w książkach, jak i na kursach poporodowa rzeczywistość, macierzyństwo jest czymś nieziemsko pięknym! Dzidziuś uśmiecha się, rodzice budzą się od czasu do czasu w nocy, aby nakarmić dziecko. Goście podziwiają maleństwo, a Ty jesteś dumną i piękną matką.  Ponadto Twój  związek z tatą malucha jest jeszcze bardziej zażyły,Więcej oRodzice – czas do domu. Oczekiwania, a rzeczywistość.[…]

48 h w szpitalu. Jak przetrwać sam na sam z  noworodkiem?

48 h w szpitalu. Jak przetrwać sam na sam z noworodkiem?

Często słyszę, że kobiety nie boją się porodu, a pozostania samej w szpitalu z nieznajomą jeszcze małą osóbką. W najlepszym wypadku do domu wyjdziesz po 48 godzinach. Dzieje się tak, gdy rodziłaś siłami natury i zarówno Ty jak i Twoje dziecko czujecie się dobrze. Po cesarce czas oczekiwania na domowe łóżko troszkę się wydłuża. ZazwyczajWięcej o48 h w szpitalu. Jak przetrwać sam na sam z noworodkiem?[…]

Witaj dzidziusiu! Kilka godzin po porodzie.

Witaj dzidziusiu! Kilka godzin po porodzie.

Kangurowanie to metoda stosowana już chyba w każdym szpitalu. Kiedy noworodek przychodzi na Świat kładzie się go pod koszulkę mamy (czasami taty), aby poczuł ciało, ciepło oraz bezpieczeństwo. To moment wyłącznie dla Ciebie i dziecka. Cisza i spokój. Emocje powoli opadają… czujesz jak stajesz się całym Światem dla bezbronnej istoty. Po porodzie, kiedy doktor zszywałWięcej oWitaj dzidziusiu! Kilka godzin po porodzie.[…]

Poród na wesoło.

Poród na wesoło.

Poród to temat, o którym przed ciążą nie chciałam słyszeć. A po ciąży nie chciałam do niego wracać.  Jest to ogromne przeżycie, niezapomniane i z pewnością każda z kobiet przeżyje go inaczej. Podstawowe pytanie czy boli? I owszem. Nie będę ukrywała, że nie jest to najłatwiejszy moment w życiu kobiety, ale nie mam zamiaru straszyć,Więcej oPoród na wesoło.[…]

Ekwipunek do szpitala.

Ekwipunek do szpitala.

Nie zapomnę wzroku położnych na widok mojego męża, który trzymał trzy, wielkie torby i ledwo stał na nogach. Pomyślałam: „hola, hola co to za uśmieszki, przecież spakowałam to, co było na liście, zresztą otrzymanej z tego właśnie szpitala”. Nie mogliśmy pomieścić się na przydzielonym dla mnie terytorium w sali. A większość kobiet nie miała zWięcej oEkwipunek do szpitala.[…]